10/17/2010

wytrawne

Tytuł może być mylący, nie będzie to tym razem post o winach.
Zauważyłam, że w ciągu minionych lat moje preferencje smakowe mocno się zmieniały, i pewnie jeszcze zmienią nie raz w przyszłości, ale obecnie: naleśniki, pyzy, knedle, pierogi- wolę w wersji wytrawnej. Słodkie nadzienia/ farsze jakoś kompletnie przestały mi ,,pasować'' i akceptuję je tylko na śniadanie lub na deser,ale nie jako danie obiadowe.
Przykładem na fajny i prosty farsz jest taki z ugotowanej wołowiny i marchewki, doprawiony lekko ziołami i przyprawami. Pasuje do knedli i pierogów ( a nawet naleśników).
Tu widzicie mój ulubiony sposób serwowania knedli z wołowiną, czyli odsmażane na złoto, polane aromatyzowaną czosnkiem oliwą i obsypane tymiankiem, czyli dokładnie takie jakie wczoraj jadłam na obiad. Pycha;)


p.s.: przegapiłyśmy posta o otwarciu Marksa i Spencera w Warszawie ( 15.10) ,ale już wkrótce obiecujemy wpis na ten temat, jak na prawdziwe fanki działu food M&S przystało;)

1 comment:

małgo. said...

wiesz co, zrobiłaś mi smaka na pierożki^^