12/28/2010

lemongrass

Zewsząd pachnie jeszcze mocno świątecznie, a ja przeżywam silną fazę na zupełnie nieświąteczną trawę cytrynową. Piję z nią herbatę ( mam w domu trzy wersje- więc to naprawdę zakrawa na obsesję), smaruję się olejkiem z jej dodatkiem, a także dodaję do jedzenia. W dzisiejszym daniu celem nr 1 oprócz wykorzystania pokaźnego zapasu świeżej trawy cytrynowej, który sobie sprawiłam, było odtworzenie smaku dania, które jadłam w pewnej fantastycznej tajskiej restauracji. Udało się znakomicie, tylko nudle wolałabym jednak zwykłe jajeczne, a użyłam cienkich niteczek z brązowego ryżu-które są podobno zdrowsze niż te jajeczne. Podałam całość z orientalną kompozycją warzyw na patelnię. Tak, tak-nic się nie zmieniło, nadal jestem za ułatwianiem sobie życia;)
Rzadko podaję dokładne przepisy, nie inaczej będzie i dziś.


Kurczak w trawie cytrynowej
Składniki:
pierś kurczaka pokrojona w kostkę i lekko podsmażona, trawa cytrynowa ( ja użyłam ok 70g),bulion warzywny, cebula, czosnek, pasta curry, cukinia, marchew, pieprz, sól, cynamon, chili.

Podsmażyłam pierś kurczaka, zalałam ekologicznym bulionem warzywnym, dodałam trawę cytrynową, gotowałam ok 30min. Po tym czasie stopniowo dodałam marchew, cebulę, czosnek, przyprawy i cukinię. Danie ogółem gotowało się ok godziny. Można je złagodzić i zabielić mlekiem kokosowym,ale wtedy trochę gubi się smak trawy cytrynowej.

12/04/2010

próba generalna

przed Świętami;) w tym roku najprawdopodobniej wykonanie barszczu i pasztecików będzie należało do moich obowiązków. Mając w pamięci znielubioną przeze mnie bardzo reklamę, w której fajna aktorka przekonuje nas żarliwie do kupienia niefajnego barszczu z torebki ze śliwką, postawiłam ugotować taki sama. Od początku do końca. Żadnego torebkowego oszustwa:P Dorzuciłam popieczoną nad ogniem cebulkę, ziele angielskie, garść grzybów, marchewkę, majeranek i oczywiście wspomniane już suszone śliwki. Zaszalałam i upiekłam drożdżowe paszteciki z dwoma rodzajami farszu: klasycznym z grzybów, cebuli i kiszonej kapusty, i śródziemnomorskim z suszonymi pomidorami, oliwkami i mozarellą. Próba wypadła na tyle smacznie, że mam nadzieję, że na Święta wszystko wyjdzie koncertowo, nawet zdjęcia, które tym razem nie są zbyt ładne, za co przepraszam.

12/02/2010

Ranczo Frontiera


Zima. Za oknem półmetrowa warstwa śniegu, na widok której organizm dopomina się kolejnej warstwy kalorii. W dodatku tak ostatnio wychodzi, że stołuję się poza domem, a to w pracy, a to na mieście, a to u Ukochanego, który na moje nieszczęście jest w te klocki dobry;) Na dodatek - wskutek serii nieprzyjemnych zdarzeń, takich jak zepsuty aparat i odłączenie prądu w momencie, gdy zaplanowaliśmy na kolację banany zapiekane z gorgonzolą z sałatką z rukoli i granatu według przepisu Adama Chrząstkowskiego z krakowskiej Ancory - nie wrzucam ostatnio prawie nic. I tu właśnie napotykam uroki prowadzenia bloga w dwie osoby - Maja tuszuje moje blogowe lenistwo;)

To wszystko nie znaczy, że o jedzeniu nie czytam i nie piszę. Wręcz przeciwnie, wymęczona magisterka powoli, powoli nabiera rumieńców, ja tymczasem im więcej o tym wszystkim myślę, tym bardziej marzę o odpowiedzialnym konsumowaniu i jeszcze bardziej świadomym podejściu do tego, co kupujemy i zjadamy. Ostatnio odkryłam sery owcze, wyrabiane w tym samym gospodarstwie, w którym hoduje się owce, bez pośredników, transportu, zbędnych polepszaczy. Słowem: fermier. Po prostu miła młoda para z Mazur, wielość gatunków sera i ceny całkiem do przełknięcia. Zajrzyjcie tu: http://www.seryowcze.pl/

11/23/2010

Pancake Tuesday VIII

Już dawno nie było u nas naleśnikowego wtorku. Dlatego dziś mamy dla Was słodkie naleśniki w amerykańskim stylu, z bitą śmietaną i kremem z kasztanów.
Amerykańskie naleśniki to coś pomiędzy goframi, a naleśnikami, są prawdziwą bombą kaloryczną i dlatego najrozsądniej będzie robić je na śniadanie;)
Krem kasztanowy wyszperałam w ulubionych delikatesach, marka Bonne Maman zwykle zachwycała swoimi przetworami, jednak krem z kasztanów smakuje tylko nielicznym, więc do naszych naleśników polecamy także powidła śliwkowe, dżem pomarańczowy, syrop klonowy lub kilka kropel soku z cytryny i cukier puder-na wypadek gdybyście jednak nie byli fanami kasztanów.

Przepis jest orientacyjny na śniadanie dla 4-roosobowej głodnej rodziny:
szklanka mąki+ szklanka mleka+ 2 jajka +2 łyżki cukru trzcinowego+ 4 łyżeczki proszku do pieczenia+ łyżeczka cynamonu+ 4 łyżki oleju+ szczypta soli+ odrobina ekstraktu z wanilii

Bazowałyśmy na przepisie Łasucha w kuchni, któremu z kolei pomagał przepis z Traimie's Kitchen, zmniejszyłyśmy ilość cukru, bo naleśniki wyszły za pierwszym razem naprawdę bardzo słodkie, i dodałyśmy wanilię.


Delicious american idea for lazy breakfast and perfect topic for our Pancake Tuesday series.

We added some whipped cream and sweet chestnut cream. Based on this receipe.

11/22/2010

we love COOKie


Jeśli tak jak my uwielbiasz gotowanie i wszystkie związane z nim czynności, dbasz o nie plamienie swoich ubrań ( bo też je kochasz) i na dodatek jesteś estetką- to pokochasz COOKie od pierwszego wejrzenia. To zdecydowanie najpiękniejsze fartuchy jakie kiedykolwiek widziałyśmy! W dodatku polskie, ze starannie przemyślaną kampanią promocyjną. Gratulujemy pomysłu i wpisujemy na naszą świąteczną listę życzeń! W szczególności podoba się nam model Natasza z uroczymi kokardkami podtrzymującymi drapowanie.
Autorzy przekonują, że w takim fartuszku można gotować nawet mając na sobie samą bieliznę i szpilki,i jakoś im wierzymy ;)

Dostępne są także modele dla panów.

11/11/2010

rogale świętomarcińskie


Majmilys chociaż raz będzie miał coś okolicznościowego ;) - dziś dzień Św. Marcina, który pewnie uszedłby naszej uwadze, i pozostał tylko Dniem Niepodległości, gdyby nie wspaniałe rogale towarzyszące porannej kawie. Te wspaniałości przyjechały prosto z Poznania. Z rogalami świętomarcińskimi wiąże się się ciekawa historia ( nie chcąc powielać notki z wikipedii odsyłam Was tu ) oraz pewnego rodzaju eskluzywność, aby cukiernia mogła używać nazwy ,,rogale świętomarcińskie" lub ,,rogale marcińskie", musi uzyskać certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego, która powstała z inicjatywy Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu, Izby Rzemieślniczej i Urzędu Miasta Poznania. Taki rogal koniecznie musi być wykonany z ciasta półfrancuskiego i nadziany specjalną mieszanką: z białego maku, wanilii, mielonych daktyli lub fig, cukru, śmietany, rodzynek, masła i skórki pomarańczowej. Ta bomba kaloryczna jest niezwykle efektowna w smaku. Cóż- przyznajemy się bez bicia-nie zrobiłybyśmy takich, nie tylko bojąc się konsekwencji ze względu na brak pozwolenia od Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu, ale jeść je uwielbiamy! ;)


11/07/2010

w czasie deszczu dzieci się nudzą


Placki ziemniaczane na modłę indyjską

placki
ziemniaki pokrojone w zapałkę
mąka
3 żółtka
garam masala
kumin
kolendra świeżo utarta

sos:
czosnek, cebula, świeże chilli na łyżce masła
3 pomidory bez skórki
długo, długo dusimy
sól, pieprz, brązowy cukier
curry
kurkuma
suszone granaty
2 łyżki mleka kokosowego

11/06/2010

konsystencja jesieni

Trochę chrupko, a trochę miękko i bezwolnie. Orzechowy aromat rukoli versus słodycz pieczonej papryki. Zagryźliśmy ciabatką i o.

Sałatka z pieczonej papryki
rukola
pieczona papryka (ostudzona)
gorgonzola
prażone pestki słonecznika
balsamico

10/17/2010

fineLIFE

Jeśli podobnie jak my-lubicie być zaskakiwani tematami oscylującymi wokół kulinariów i ogólnie pojętego stylu życia polecamy internetowy magazyn fineLIFE stworzony przez Lidię Popiel. Obfituje w dobre teksty i znakomite zdjęcia i zaskakuje niebanalnym wyborem tematów. Niezwykle inspirujący. Wyszukałyśmy tam np.: ten mocno działający na wyobraźnie złoty spray do potraw;)

wytrawne

Tytuł może być mylący, nie będzie to tym razem post o winach.
Zauważyłam, że w ciągu minionych lat moje preferencje smakowe mocno się zmieniały, i pewnie jeszcze zmienią nie raz w przyszłości, ale obecnie: naleśniki, pyzy, knedle, pierogi- wolę w wersji wytrawnej. Słodkie nadzienia/ farsze jakoś kompletnie przestały mi ,,pasować'' i akceptuję je tylko na śniadanie lub na deser,ale nie jako danie obiadowe.
Przykładem na fajny i prosty farsz jest taki z ugotowanej wołowiny i marchewki, doprawiony lekko ziołami i przyprawami. Pasuje do knedli i pierogów ( a nawet naleśników).
Tu widzicie mój ulubiony sposób serwowania knedli z wołowiną, czyli odsmażane na złoto, polane aromatyzowaną czosnkiem oliwą i obsypane tymiankiem, czyli dokładnie takie jakie wczoraj jadłam na obiad. Pycha;)


p.s.: przegapiłyśmy posta o otwarciu Marksa i Spencera w Warszawie ( 15.10) ,ale już wkrótce obiecujemy wpis na ten temat, jak na prawdziwe fanki działu food M&S przystało;)

10/11/2010

jesiennie

Kiedy od czasu do czasu się spotykamy (my, to znaczy autorki tego bloga), staramy się przygotować razem coś naprawdę dobrego. Tym razem padło na sałatkę zainspirowaną przepisem znalezionym kiedyś na blogu Agnieszki "Kuchnia nad Atlantykiem".
Pieczona pomarańczowa dynia, ugotowany bordowy burak, zielona rukola z orzechowym aromatem, białe kiełki fasoli mung, przypominające małe drzewka kiełki słonecznika i pestki dyni. Posypałyśmy gorgonzolą. Polałyśmy sosem z oliwy, octu balsamicznego, ziaren gorczycy i musztardy. Polska złota jesień.


We love to meet on time to time, and while catching up its nothing better than lovely light meal,with rose wine and lots of talking;)

Pupkin and beetroot autumn salad

Ingredients: baked beetroots and pumpkin ( still warm when serving this salad), gorgonzola cheese, germs ( here sunflower and mung bean), rocket and dressing: balsamic vinegar, olive oild, mustard, salt&pepper

10/04/2010

Makaron z łososiem

Makaron z łososiem w białym winie i pomidorach

W rolach głównych: makaron pełnoziarnisty i łosoś wędzony ( lub jeśli wolisz świeży,ale wtedy jego obróbka termiczna będzie odpowiednio dłuższa).
W pozostałych rolach:) pomidory obrane ze skórki i pokrojone w kostkę, śmietana, białe wino, natka pietruszki, cytryna i przyprawy.

Wykonanie: ugotuj makaron al dente, w międzyczasie przygotuj sos z łososiem.
Lekko podsmaż skropioną cytryną rybę na patelni, zalej ją białym winem, smaż aż wino zredukuje się do połowy, dodaj pokrojone pomidory, smaż całość przez kilka minut, aż pomidory zmiękną, zestaw z ognia i dodaj śmietanę; dopraw solą i pieprzem. Ponownie podgrzej mieszając. Podawaj z parmezanem ( lub jak ja z grana padano) i koniecznie świeżą natką pietruszki.


Pasta with salmon
Ingredients: pasta, smoked salmon ( if U prefer fresh one U will need to cook it a little bit longer), chopped tomatos, cream, white wine, lemon, parsley, salt& pepper.

Cook pasta al dente. In the meantime prepare salmon sauce: pour some lemon juice over the salmon, fry it for few minutes, add white wine, and fry until wine will reduce for half. Then add tomatos. After few minutes take it off from heat, add cream and salt& pepper. Serve with parmesan ( or grana padano) and parsley.

9/27/2010

Ikea Cookbook

Fubiz po raz kolejny okazał się prawdziwa kopalnią inspiracji. Te kompozycje z produktów spożywczych będące ilustracjami do Ikea Cookbook są po prostu piękne! Więcej znajdziecie tutaj. ;)

These beautiful sets r to illustrate Ikea Cookbooks, we found them, as many other cool things, at Fubiz. To see more visit F.


9/26/2010

ciasto cukiniowe/ zucchini cake

Takie właśnie ciasta lubię ( jeść i robić) zdrowe i szybkie, pachnące jesienią, ze 100% gwarancją, że wyjdą.

Ciasto z cukinii/ Zucchini cake

Składniki:/ U will need:
2 szkl. mąki/2 glasses of flour
1,5 szkl. cukru trzcinowego/ 1,5 glasses of sugar
2 jajka/ 2 eggs
0,5 szkl. oleju/half glass of oil
1,5 szkl. utartej cukinii /1,5 glasses of grated zucchini
1,5 łyżeczki sody/ 1,5 tea spoons of baking soda
1 opakowanie cukru waniliowego/ 1 packet of vanila sugar
2 łyżeczki cynamonu/ 2 tea spoons of cinnamon
rodzynki i opcjonalnie orzechy włoskie /some raisins or walnuts

Mega łatwe ciasto, może trochę zbyt skromne jak np na niedziele,ale na codzień świetne: używając miksera zmiksowałam jajka, cukier i olej, dodałam mąkę i sodę oraz bakalie. Całość wydawała się dość ścisła,ale dodanie potarkowanej cukinii sprawiło,że ciasto uzyskało odpowiednią konsystencje. Piekłam je w prodziżu, przez ok 50min. Gdyby to był piekarnik byłaby to godzina i temp. ok 180-200stopni. Aha-użyłam pół na pół mąkę pszenną i pszenną pełnoziarnistą.

Its so easy: combine together sugar, eggs, oil, spices and then add flour with baking soda,and raisins/ nuts; dont bother if at this point it seems to be very solid. At the end add grated zucchini. Bake for around 1h in 180-200'.

9/20/2010

osiem pytań, całe mnóstwo ciekawości

Drodzy czytelnicy, do moich badań nad performatyką jedzenia, która jest tematem mojej pracy magisterskiej, potrzebna mi jest wiedza o Waszych inspiracjach. Piszę o Was sporo, czytających, komentujących, prowadzących arcyciekawe blogi. W ostatnim rozdziale chciałabym napisać trochę więcej na temat Waszego podejścia do tradycji w kuchni polskiej i jej stosunku do awangardy. Sformułowałam 8 pytań. Jeśli znajdziecie chwilę, odpowiedzcie proszę i prześlijcie swoje odpowiedzi na emilka.piotrowska@gmail.com lub zamieśćcie w komentarzach. Każde zdanie, każda wyrażona opinia, będą dla mnie bardzo cenne i pomocne. Dziękuję!
1. Dlaczego postanowiłaś(eś) założyć bloga kulinarnego?
2. Co oznacza dla Ciebie pojęcie "tradycji" w kuchni?
3. Co oznacza dla Ciebie pojęcie "awangardy" w kuchni?
4. Jakie kuchnie innych narodowości stanowią dla Ciebie inspirację?
5. "A to Polska właśnie!" Twoja definicja pojęcia "kuchnia polska".
6. Jakie są, Twoim zdaniem, podstawowe dania kuchni polskiej?
7. Które z wymienionych dań zdarza Ci się przygotowywać?
8. Książki kucharskie. Wymień trzy ulubione.
9. Jakie są typowe dania kuchni regionalnej w Twoim regionie? Czy korzystarz z ich dziedzictwa?
10. Polska kuchnia fusion. Co dla Ciebie oznacza?

9/19/2010

kolejka inspiracji

Lubię to zdjęcie. Było na okładce Performance Research (pisma o performatyce wydawanego w USA) poświęconego jedzeniu jako widowisku. Kucharz patrzący w obiektyw, proste i poruszające. August Sander zrobił wiele takich zdjęć. Miały złożyć się na portret socjologiczny narodu niemieckiego po Wielkiej Wojnie. Wszystkie czarno-białe, pozowane, wręcz teatralne.

Ciąg dalszy ogłoszeń parafialnych: polecam stronę www.futu.pl. Platforma FUTU wystartowała z nowym projektem, którego częścią jest strona internetowa. W zakładce food&drink znajdziecie sporo ciekawostek dotyczących blogów kulinarnych na świecie, dizajnerskich knajpek, eat artu.

Tymczasem fanów ruchomych obrazków czeka już zaraz niezła uczta. W warszawskich kinach Rejs i Kultura ruszy festiwal Kuchni.tv. Więcej informacji tutaj.
A wszystkim tym, którzy nie będą mogli dotrzeć, polecam na osłodę świetnych "Kucharzy historii".

idą święta..


... a przynajmniej takie można było odnieść wczoraj wrażenie. W garnku obok gotował się czatnej z zielonego mango (o którym kiedy indziej), jeszcze dalej czatnej z cukinii, papryki i melona (na szczęście się przypalił i trafił do kosza; ta improwizacja nie była udana;)

W trzecim garze wylądowała dynia pokrojona w kostkę. Wraz z pomarańczami, cynamonem, świeżym imbirem, brązowym cukrem i goździkami rozgotowała się na dżemową pulpę i trafiła finalnie do słoiczków. Przemiłym efektem ubocznym był zapach świąt bożonarodzeniowych, unoszący się w całym domu.

fast but not least

Ostatnio jedliśmy sushi jeszcze na podłodze. Teraz kupiłam stół. White cube, idealny do szybkich zdjęć szybkich dań. Z poprzedniego dnia została mi resztka zupy z dyni, papryki, cebuli, curry, czosnku, trawy cytrynowej i kokosowej śmietanki. Podgrzałam ją i wylałam na biały ryż. Było równie dobrze. Nie podaję przepisu, bo to ta sama zupa, którą już kiedyś zrobiłam: link tutaj.

Dziś tymczasem wybraliśmy się do Teatru Nowego na warsztaty w ramach nowego cyklu ZRÓB TO SAM - MAJSTER KLASY Artystyczni barbarzyńcy czyli „jak to zrobić?”Cykl spotkań stylizowany jest na słynny program telewizyjny „Zrób to sam” Adama Słodowego. Polecam wszystkim warszawiakom. Pierwsze spotkanie było o tym, "Jak nie zgubić się we własnym domu". Prowadzący, Kuba Szczęsny, architekt i dizajner, poprosił nas o napisanie na kartce priorytetowej listy must haves w domowej przestrzeni. Dobre ćwiczenie, pozwalające uświadomić sobie, co tak naprawdę jest dla nas ważne, co do nas pasuje, co musi być w naszym domu.

Odpowiedź była prosta i jasna jak słońce: duży, porządny, stabilny drewniany
stół do wszystkiego. Tak, chyba to jest dla mnie właśnie ta jedna mała rzecz, na fundamencie której można budować całą istotę domowości, ten istotny szczegół, bez którego trudno jest poczuć się jak w domu. Ot, stół. Właśnie tego brakowało do tej pory w moim nowym lokum.

ruby blue


W liceum miałam taka małą perwersję, żeby przy mp3 z Czesławem Miłoszem czytającym swoje wiersze myć podłogę. Do nauki najlepsze jest UNKLE. A do sushi? Robiąc sushi, okazuje się, najlepiej słuchać Roisin Murphy. Przetestowaliśmy ostatnio robiąc swoje domowe. Było pysznie i bardzo kolorowo.
W repertuarze były klasyczne maki, czyli ryż w occie ryżowym i cukrze, zawinięty w algi nori, maczany w wasabi i sojowym sosie. Co było w środku? Miks najróżniejszych składowych: wędzonego łososia, pasty z wędzonej makreli i serka philadelphia chrzanowego, papryki, awokado, ogórka, paluszków krabowych, pasty z tuńczyka z puszki z papryczką chilli i melonem.
Trudno jest mi wyobrazić sobie coś bardziej przyjemnego, sensualnego i odprężającego niż zawijanie ulubionych dodatków z ryżem w aromatyczne płatki nori. Stoję, zawijam sobie to w te sreberka, a na twarzy maluje mi się błogi uśmiech. Zamiast warsztatów mediacji, zamiast terapii małżeńskich, sushi dobre na wszystko;)

9/16/2010

kurczak w sosie śmietanowym

W aktualnym numerze Wysokich Obcasów Extra Pascal Brodnicki poleca indyka w sosie śmietanowym z winogronami. Nie przepadam za mięsem z owocami, ale kupiłam dziś winogrona i pomyślałam,że mogę wypróbować przepis Pascala, dokonałam tylko paru małych modyfikacji. Zamiast indyka użyłam piersi kurczaka, dodałam trochę pora i ziół prowansalskich. Efekt był fantastyczny!

Kurczak w sosie śmietanowym z winogronami

Składniki: pierś kurczaka, kilka pieczarek, dymka, 150ml białego półwytrawnego/wytrawnego wina, 200ml 30% śmietany, 1 mała cukinia, oliwa z oliwek, sól, pieprz

Na rozgrzaną patelnię wlać oliwę i dodać pokrojone mięso. Podsmażyć na złotobrązowo i wyjąć na talerz. Na patelni smażyć kolejno pokrojoną w piórka dymkę i plasterki pieczarek ( dodałam też pora). Ponownie na patelnię przełożyć kurczaka i całość zalać białym półwytrawnym winem. Kiedy alkohol zmniejszy objętość o połowę dodać śmietanę. Dodać cukinię pokrojoną w słupki. Podsmażyć całość aż śmietana odparuje, a składniki się połączą.
Danie udekorować winogronami, przekrojonymi na pół i wypestkowanymi, serwować z ryżem jaśminowym.


Creamy chicken with grapes.
Ingredients: chicken breast, few mushrooms, 1 spring onion, 150ml of white dry/semi dry wine, 200ml of cream, 1 small zucchinhi, olive oil, salt& pepper

To prepare this delicious French dish start with frying chicken breast on olive oil, when its ready put meat on separate plate and fry together onion, leek and mushrooms, then add wine and meat. After few minutes add zucchini and cream, fry for a while. Serve with fresh grapes cutted into halfes and jasmine rice.

8/30/2010

domowa owsianka

Symbol dzieciństwa. W wersji proteinowej z otrębami, na mleku, z cynamonem i słodzikiem;)

A taste of my childhood and perfect breakfast when Im on my protein diet-porridge:) with low fat milk, cinnamon and sweetener. yummy!

protal lassi

Kupiłam wodę różaną, wobec tego czas na prawdziwe proteinowe lassi. Mieszam maślankę lub jogurt 0% z kardamonem, słodzikiem, rzeczoną wodą. Schładzam. Pycha!

I just bought rose water, will blend it with 0% yoghurt ( or buttermilk) , cardamon and sweetener to achieve a perfect protein lassi. ( Don't forget to give it some time to chill in a frige). Enjoy!

babeczki proteinowe/ protein muffins


3 kostki chudego twarogu (najlepiej 0%) zmiksowałam ze świeżymi ziołami, skrobią kuku. Dodałam uduszoną w wodzie cebulkę z papryką, kawałki chudej szynki. Piekłam ok 40 minut. Wyszło 10 babeczek. Polecam!

Being on protein diet makes U creative while cooking, unless U want to die bored and hungry;) These protein muffins r easy to make and really worth trying. To prepare 10 of them I mixed 3 cubes of cottage cheese ( 0%) with fresh herbs, kuku starch, then I combined some coooked onion,peppers, low fat ham, mix all together and bake for 40minutes.

8/22/2010

obiad z dwóch dań



..na dzień proteiny plus warzywa. Zainspirowana mizerią Mai zrobiłam sobie swoją, z ogórka, soli i jogurtu 0%. Do tego kawałki wołowiny, które gotowałam dwie godziny, uprzednio pozostawiwszy je na dobę w marynacie z ziół i odrobiny mojego ulubionego sosu sojowego Kikkoman, który kupuję w Kuchniach Świata, a który nie zawiera cukru ni mąki. Wobec tego rekomenduję wszystkim proteinowym.
Do tego obiadu danie drugie, które jest deserem: budyń czekoladowy. Tak tak, proteinowy. Skoro skrobia kukurydziana jest na liście produktów jakoś dozwolonych odrobina od czasu do czasu nie zaszkodzi. W szklance zimnej wody rozpuszczam skrobię, w szklance ciepłej wody rozpuszczam tabletki słodzika i niskotłuszczowe kakao. Gdy dodam zawartość obu szklanek do wrzącego mleka i dobrze wymieszam, powstaje czeko-budyń, cudowny, ciepły, i pozwalający kompletnie zapomnieć o tym, że jesteśmy na diecie!

8/20/2010

daily dose of inspiration

Przeżywacie estetyczne tortury oglądając gazetki reklamowe hipermarketów gdzie plasterki szynki lub schabik z promocji są udekorowane zieleniną i spoczywają w kuszącej pozie na ,,stylowej drewnianej deseczce'' ? -my też.
Oto przykład na to,że da się inaczej.
Prace stylistki jedzenia Lindy Lundgren wyszperana na Fubiz. ( kliknij link, żeby zobaczyć więcej) . Ich hasło o dziennej dawce inspiracji, jest wyjątkowo prawdziwe;)

Fubiz is really a daily dose of inspiration. Linda Lundgren's work shows how pretty regular products from hipermarket can be if only they got some attention from food stylist. To see more visit Fubiz.

8/16/2010

cupcake couture

Lubimy gdy jedzenie przekracza granice kuchni i konsumpcyjności. Ta piękna sukienka wykonana z cupcakes jest tego doskonałym przykładem;)

We find it as a very inspiring when food is not only to eat, but also to look at- just like this stunning dress!

8/15/2010

mizeria

Zastanawiałam się, czy nie przesadzę-poświęcając posta mizerii,ale ta jest tak wyjątkowo pyszna, że należy jej się choć krótka notka. No i gości na naszym stole wyjątkowo często ostatnio.
Mizeria od zawsze kojarzy mi się z dzieciństwem i z wakacjami. Gdy spędzałam je u babci były to ogórki potarkowane cieniutko w plastry, śmietana i zielenina z własnej działki. Gdy szykowała ją mama były to wyraźne,grubsze plastry, jogurt i pieprz ziołowy. A gdy robię ją ja-dorzucam mięte
( sporo tej mięty), cebulkę ( najladniej fioletową, choć na zdjęciu jest biała) koperek i przyprawy-połączenie idealne na upały, tak, że nieomal nie zwracam uwagi już na danie główne ( w tym przypadku to polędwiczki z kurkami).

Cucumber salad its a refreshing and typical Polish addition for summer lunch. This one which I prepared today contained: cucumbers, onion, fresh mint, dill,and salt&pepper.

8/10/2010

proteinowy pasztet

0,7 kg ugotowanego mięsa gulaszowego z indyka zblendowałam drobno z 0,3 kg drobiowych wątróbek, również ugotowanych, w towarzystwie liści laurowych i ziela angielskiego. Dodałam 5 żółtek (jestem uczulona na surowe białko jaj) od kur zielononóżek (oczywiście! hodowla dziadka trzyma się mocno;), gałkę muszkatołową, tymianek, trochę otrąb namoczonych w mleku. Pasztet piekł się godzinę w 200 st. C. Nadaje się na dni czystych protein, ponieważ nie ma w nim warzyw;(

Im so proud of myself that now I know how to bake pate;) I always thought its a quite sophisticated sill, but after all its not that tough. To prepare my pate I cooked 0.7 kg of turkey meat and blended it with cooked poultry's livers. Then I combined 5 yolks ( as I have allergy to eggs white), nutmeg, thyme and some brans soaked in milk. It takes 1h to bake this pate. ts perfect for protein days-in my protein diet,as its completely vegs free.

cubes

Kostki. Kurczak uduszony w zielonej paście curry plus kostki tej samej wielkości, z naturalnego tofu usmażonego na patelni teflonowej z dodatkiem sosu sojowego (kupuję sos firmy Kikkoman, w którym jest tylko soja, pszenica, sól, nie ma mąki ani cukru). Wszystko to leży na galaretce z zielonej herbaty. Dobre!

Cubes for lunch,simple and delicious idea for those who suffer on protein diet:P I cooked chicken in green curry with tofu, and added some soy souce. I served it with green tea yelly. And who said-its not yummy to be on diet? ;)

8/08/2010

tatar z troci

Jestem fanką ryb,ale wybredną. Dobra ryba nie może być wg mnie ani za chuda, ani za tłusta, ani z ośćmi:P Unikam też ryb mrożonych, o ile to oczywiście możliwe. Podczas ostatniego weekendu podróżowałam po Mazurach. W jednej z restauracji, które odwiedziłam w karcie od razu przykuł moją uwagę tatar z wędzonej troci. Zaserwowano go z kaparami,ogóreczkami małosolnymi, cebulą, świeżym razowym chlebem i prawdziwym śmietankowym masłem. To był kolejny dowód na to,że proste i mocne smaki w odpowiednim towarzystwie urastają do rangi kulinarnego wydarzenia i że niestety zdarza im się kryć tyły rozczarowującego dania głównego, jak to miało miejsce w tym przypadku.

When Im travelling I usually try some local food, to have a chance to discover sth new and unique. I just came back from a lovely trip to North-East of Poland, region which is famous for its amazing lakes. And Im happy that I discovered not only beautiful nature but also decent food. Surprisingly not a cake, but tartare from local fish-served with capers, cucumber, onion, freshly baked bread and real butter- made my day on my Bday;)

8/04/2010

namaste

Prawie to zapomniałam, a przecież było to nie tak dawno. Dwa lata temu o tej porze pracowałam w Nude, dublińskiej knajpie, której właściciel, Norman, brat samego Bono, pilnował serwowania organicznych i ekologicznych potraw. Zajmowałam się wyciskaniem soków i przygotowywaniem smoothies. Owoce, owocowe, soki, sok z trawy pszenicznej (niezwykle zdrowy!) - wszystko to dawało niezłe pole do popisu.

Nie wierzę więc, że nie poradzę sobie z proteinowymi drinkami! Najbardziej polecane w tzw naprzemienno-warzywne dni są potrawy, które łączą nabiał czy mięso z warzywami. Słowem, lepsze to niż same warzywa. Skoro tak, wymyśliłam, że będę pić napoje wzorowane na indyjskim LASSI.

Jest tyle pysznych połączeń, które przychodzą mi do głowy: lassi z mlekiem kokosowym, lassi mango-kardamon, lassi banan-bazylia.. Owoce są jednak zakazane, więc trzeba mi szukać mniej uczęszczanych dróg.

Myślę o lassi z kardamonem. Z ogórkiem, selerem i imbirem. Z najróżniejszymi przyprawami. Dziś jednak miałam ochotę na słodkie lassi. Zaparzyłam ćwierć szklanki miętowej herbaty, wystudziłam, zblendowałam z dwoma szklankami maślanki milkland (najtańsza, i ma zaledwie 0,8%), świeżymi listkami mięty. Dorzuciłam słodzik. Tym razem byłam zadowolona i z efektu, i z ekstremalnie krótkiego czasu, potrzebnego na przygotowanie. Wyobraźnia pracuje, motywacja skacze, kilogramy lecą w dół.

Być jak Julia Powell ?

365 days
524 recipes
1 tiny apartment kitchen

Tak brzmi podtytuł książki "Julie&Julia", w której Julia Powell opisywała swoje zmagania z francuskimi przepisami Julii Child. Wprawdzie w fazie drugiej diety proteinowej mam być tylko jakieś 36 dni, niemniej czuję na sobie ciężar podjętego wyzwania. Kilkadziesiąt dni, kilka dozwolonych produktów, milion zakazanych produktów, całe mnóstwo nadpobudliwych kubków smakowych.

Jestem smakoszem, byłam nim od dziecka. Ostatnio podczas spaceru po Warszawie zgłodniałam; w sklepie obok z rzeczy dozwolonych w diecie Dukana były tylko upiorne serki wiejskie light. Siedziałam na ławce, wcinałam serek, a po twarzy, ku przerażeniu mojego lubego, ciekły mi łzy.

Z drugiej strony bycie smakoszem niekoniecznie jest tożsame z obyciem w sztuce gotowania. Tako rzecze Balzak, i patrząc na mnie, trudno nie przyznać mu racji, przynajmniej jeśli chodzi o mnie, osobę, która lubi jeść, lubi gotować, ale niekoniecznie potrafi dobrze gotować. Człowiek jest zbyt niedoskonały, by jednocześnie łączyć kilka szlechetnych skłonności. Człowiek, który miałby zarazem zalety znawcy sztuki kulinarnej i smakosza, byłby prawdziwym fenomenem - napisał autor Komedii ludzkiej.

Dlaczego o tym piszę? Męczy mnie jedzenie potraw-atrap, wyrobów p o d o b n y c h do oryginału. Męczą mnie przepisy zaczynające się od słowa z a s t ą p. Dieta proteinowa, nie wiem, czy zresztą nie jak każda z diet, to mentalna wyprawa do czasów PRL-u: tego nie ma, to zastąp tamtym. Odpowiedniki, ekwiwalenty, wyroby czekoladopodobne. Tym bardziej to trudne, że wszystko jest na półkach, dostępne, a jednak niedostępne z innych powodów.

Myślę, że od jedzenia można się uzależnić, jak od każdej innej przyjemności. Anonymus overseas to problem na Zachodzie szeroko dyskutowany. Granica między obsesją a zdrową fascynacją jest cienka i trudna to nakreślenia. Przynajmniej dla mnie. Kiedy smakoszostwo przestaje być miłą dyspozycją zmysłów, a zaczyna być problemem? Nie wiem.

Po to też ta dieta: by trochę sobie to utrudnić, poszukiwać nowych rozwiązań, uczyć się żywieniowej dyscypliny. Nie lubię półśrodków i nie będę piekła "dukanowych chlebków". Jeśli nie mogę jeść chleba, nie będę jeść jego atrap. Jeśli nie można używać oleju, przestanę przygotowywać potrawy wymagające smażenia. I tak dalej.

Prawdziwe. Nieskomplikowane. Niewydumane. Łatwo dostępne. Przyjazne i zdrowe. Takie powinno być jedzenie według mnie i takie zamierzam jeść. Obejrzałam dziś w domu dwie książki kucharskie. Jedna była o kuchni francuskiej w starym dobrym stylu: ciężkiej, skomplikowanej, wykwintnej. Druga przedstawiała filozofię sieci Wagamama ze zdrową, szybką, świeżą azjatycką kuchnią, zgodną z 'kaisen' - metodą małych kroków, które wiodą Cię do celu.

Chcę kochać jedzenie, ale miłością zdrową, znającą umiar i harmonię. Tak mi dopomóż bóg.

Krem cukiniowy

2 cukinie
1 cebula
1 ząbek czosnku
pół szklanki liści bazylii
garść fasolki szparagowej
bulion warzywny (nie z kostki)

keks z jogurtu 0% i bazylia do przybrania

paprika corps

Pieczone ciała papryki z duszą z postaci cuknii, kurczaka i cebuli, które uparowały się uprzednio w dużej ilości ziół, głównie prowansalskich.

proteinowo

Cytrynowy kurczak na parze. Kawałki kurczaka, sól, pieprz, plastry cytryny, kawałki trawy cytrynowej, mięta. Aromatycznie, acz ascetycznie. Takiego kurczaka zjadłam w fazie I diety proteinowej. Z dodatkiem warzyw z powodzeniem nadaje się także dla fazy II.

zucchini tagliatelle

Znacie bloga Chocolate&Zucchini? Głupie pytanie, raczej retoryczne. Blog ma już siedem lat, a jego nazwa widnieje gdzieś u szczytu listy lektur obowiązkowych w kategorii kulinarnych blogów. Clotilde, dziś trzydziestolatka, tłumaczyła, skąd taka nazwa: cukinia, bo odzwierciedla jej miłość do zdrowych i świeżych produktów. Czekolada, bo słodka i kusząca. Dopiero później czytelnicy uświadomili autorkę, że z tytułowych dla jej bloga produktów da się zrobić ciasto. Cukiniowo-czekoladowe. MUSI BYĆ PYSZNE. Zawsze obiecuję sobie, że je zrobię, ale miłość do cukinii w słonej wersji odnosi kolejne małe zwycięstwo.

Od kilku dni jestem na diecie proteinowej i to ciasto-emblemat chodzi za mną - z oczywistych względów - jeszcze bardziej niż zwykle. Obmyślam, może uda mi się zrobić jego atrapę z dozwolonych składników. Tymczasem jednak zamieszczam przepis na dobrą cukinię, to jedno z ostatnich dań, jakie zjadłam byłam przed dietą, która otworzyła przede mną smutne i mało hedonistyczne królestwo chudych serów, mleka, jaj, mięsa i ryb. Nieudanych proteinowych serników i pasztetów bez dodatku bułki i warzyw. Puszek tuńczyka jako jedynego pokarmu dostępnego "na mieście". Coli light z, jak to mówi mój chłopak, "posmakiem pustki".

Nie chcę jednak za bardzo narzekać. W każdym szaleństwie jest metoda, a improwizacja poddana regułom potrafi być nieziemsko twórcza. Skoro zasada ta działa w teatrze, zatrybi też w kuchni. Muszę się tylko trochę bardziej postarać;)

A w międzyczasie..wycięte obieraczką do marchwi paski stworzyły przysmażone krótko na oliwie cukiniowe tagliatelle z makaronowymi wstążkami i bazyliowym pesto. Ekspresowe i pasuje do wina i letniego popołudnia.

czuć miętę

Dalszy ciąg moich lipcowych reminiscencji smakowych. Na naszym stole była więc też sałatka z arbuzem - w arbuzie. Nie podaję przepisu, bo w internecie pełno jest refleksji na ten temat. Chcę tylko zaznaczyć, że nigdy nie wierzyłam za bardzo w połączenie arbuza i cebuli. Wydawało mi się dość perwersyjne. Warto było jednak udrzucić uprzedzenia: arbuz + czerwona cebula + świeża mięta + ser feta + sos miodowy = ideał na letnie upały!

my blueberry nights

Tegoroczny lipiec był dla mnie wyjątkowo jagodowy. Udało nam się kupić naprawdę dużo jagód. Większość z nich została skonsumowana od ręki oraz zamknięta w słoiki. Te, które się uchowały, trafiły do przecudnej sałatki, której inspiracją była sałatka z jagodami z Kwestii Smaku. Moja sałatka to jak zwykle raczej luźna wariacja wokół prototypu;)

Sałatka z jagodami
awokado
jagody
ser blue cheese
listki świeżej bazylii
sos: miód, sól, pieprz, ocet balsamiczny

soundtrack tutaj

7/31/2010

leczo i leniwe gotowanie/ lecso and lazy cooking

Lipiec się właśnie kończy a ja z przerażeniem odkryłam,że na naszym majmily's niewiele się w tym miesiącu działo. Mogę pisać tylko za siebie,ale obiecuję poprawę w sierpniu;)
Dziś będzie znowu o czymś czego podstawowym składnikiem są cudowne, dojrzałe i pachnące pomidory. Leczo znamy chyba wszyscy, i każdy ma swoją ulubiona wersję lub kilka wersji. Tradycyjnie jest to węgierskie danie warzywne. Ja gotuję je jednak najczęściej na bazie podsmażonej piersi z kurczaka, z dodatkiem obranych ze skórki i pozbawionych gniazdek nasiennych pomidorów, dodaję paprykę, marchewkę,cukinię, cebulę, czosnek i mnóstwo ziół. Ostatnio serwowałam leczo z kopytkami i świeżym tymiankiem i było naprawdę dobre. Zioła zdecydowanie ujmują mu ciężkości.

Eng.: I know that we have google translator on the right side of blog, but when I checked how it works with previous text I wasn't impressed with the effects. That's why I want to go back to old habit and prepare each post in two languages.
Well -July was a lazy month, not a lot of was going on our blog. Temperatures were really high and when its so hot-sophisticated cooking is probably the last thing U want to do, and what we wat to do. What works well are simple dishes based on fresh ingredients. Just like lecso-which contains ripe tomotoes-peeled and chooped well, peppers, carrot, zucchini, onion,garlic and fresh herbs: basil and oregano. Each person which I know has own way to prepare lecho. I usually add some fried chicked as well.

7/16/2010

gazpacho

Wakacje w mieście są, jak sądzę, podwójnie uciążliwe, wysokie temperatury są wszędzie-ale w mieście, odczuwa się je jakby bardziej, po pierwsze jest więcej betonu,który szybko się nagrzewa i mało zacienionych orzeźwiających zakątków, po drugie ma się świadomość,że najbliższe jeziorko lub morze jest stanowczo za daleko, a po trzecie wciąż to samo miejsce jest po prostu nudne i męczące, gdy się marzy o wakacjach i podróżach... Wspominając moje fantastyczne zeszłoroczne wakacje w Hiszpanii-robię gazpacho, i cieszę się, że nie wymaga gotowania! ;)
Moje gazpacho to zmiksowane dojrzałe pomidory ( wcześniej pozbawione skórki i gniazdek nasiennych), ogórek, papryka, cebula, czosnek, oliwa z oliwek, odrobiona octu i kilka przypraw.
W kwestii dodatków do gazpacho polecam inspiracje pięknym postem z bloga La Tartine Gourmande.


Słyszałam, że najlepsze gazpacho można dostać na południu Hiszpanii,ale najwyraźniej miałam pecha, bo próbowałam go tam kilka razy i nie było jakieś nadzwyczajne. Najsmaczniejsze jakie miałam okazje jeść ( i też najpiękniejsze) było w Madrycie, w pewnej kameralnej knajpce z tapas, zdjęcie pochodzi właśnie stamtąd.

6/30/2010

seletti


Włoską markę seletti odkryłam, gdy znajoma właścicielka concept storu poczęstowała mnie espresso podanym w kubeczku wyglądającym jak tandetny biały plastik, który był w rzeczywistości z porcelany,a dołączony do tego przezroczysty kubeczek wody -który ręku okazał się szklany-rozbroił mnie już totalnie. I teraz marzę o takim zestawie. Lub o zostaniu ambasadorką firmy:P
Zamieszczam kilka zdjęć i jeszcze
link do artykułu o ,,śmieciowym designie'.
Dajcie znać, jak Wam się podobają pomysły seletti;)

6/28/2010

Pancake Tuesday VII

Na fali popularności ( i dostępności) truskawek gotuję konfitury truskawkowo-waniliowe i robię moją truskawkową specjalność- nadzienie do naleśników-lekki owocowy mus, w którym spotykają się: słodkie, dojrzałe owoce, świeży miód, cynamon i czarny świeżo zmielony pieprz. Smaruje nim naleśniki, do tego garść truskawek w ramach spontanicznej dekoracji;) Pycha!