8/15/2010

mizeria

Zastanawiałam się, czy nie przesadzę-poświęcając posta mizerii,ale ta jest tak wyjątkowo pyszna, że należy jej się choć krótka notka. No i gości na naszym stole wyjątkowo często ostatnio.
Mizeria od zawsze kojarzy mi się z dzieciństwem i z wakacjami. Gdy spędzałam je u babci były to ogórki potarkowane cieniutko w plastry, śmietana i zielenina z własnej działki. Gdy szykowała ją mama były to wyraźne,grubsze plastry, jogurt i pieprz ziołowy. A gdy robię ją ja-dorzucam mięte
( sporo tej mięty), cebulkę ( najladniej fioletową, choć na zdjęciu jest biała) koperek i przyprawy-połączenie idealne na upały, tak, że nieomal nie zwracam uwagi już na danie główne ( w tym przypadku to polędwiczki z kurkami).

Cucumber salad its a refreshing and typical Polish addition for summer lunch. This one which I prepared today contained: cucumbers, onion, fresh mint, dill,and salt&pepper.

4 comments:

An-na said...

Moje smaki!
Pozdrawiam :)

Ania vel Vespertine said...

Mięta, to jest to! Ale bez cebulki :D

Ewa Smaczniutkie.pl said...

Też się kiedyś zastanawiałam nad tym, że mizeria mimo swojej pospolitości jest warta wpisu na blogu. Ile zresztą gospodyń tyle smaków. Ja robię trochę inaczej. Ale każda wersja jest smaczna :)

Karmel-itka. said...

mizeria! oj, w sezon ogórkowy prawie non stop gości na moim stole. mm... to połączenie jest naprawdę wakacyjne. bardzo je lubię ;]