2/26/2010

pomysł na szpinak

Gdy mieszkałam w Dublinie zdarzało mi się wpadać na lunch do ciekawej knajpki ,,Keoghs'', i tam właśnie odkryłam ,,spinach cake'' czyli ,, kotlety szpinakowe'', które od początku wydały mi się naprawdę fajną alternatywa dla tych mięsnych. Wymyślenie na nie przepisu było dziecinnie proste. Świetnie smakują z jakąś ,,treściwą'' sałatą-np z tuńczykiem, papryką, pomidorami, oliwkami, czerwoną cebulą i ziołami lub z jarzynką na ciepło np.: z ciecierzycy, ziemniaków, papryki w pikantnym pomidorowym sosie doprawionym kuminem, curry, chili i świeżą natką pietruszki. Całość tworzy fajny, szybki i niewymuszony obiad.


Kotlety szpinakowe/ Spinach cakes

ugotuj kilka ziemniaków/ cook few potatos
wystudź je/ let them cool
przygotuj na patelni szpinak z czosnkiem, cebulą i przyprawami/on pan prepare spinach with some garlic, onion, salt& pepper
przeciśnij ziemniaki przez prasę/ mash potatos
dodaj wystudzony szpinak/ add spinach, it cant be hot!
dodaj jajko i przyprawy do smaku, wymieszaj/ add egg and try if its ok for salt or pepper
panieruj w otrębach i bułce, smaż w postaci dość płaskich krążków/ coat in breadcrumbs and bran, fry as a flat disks



When I lived in Dublin I discovered nice place for my lunch, where I could get plenty of yummy vegetarian meals, vegs are always cool with me, for meat I need to have ,,meat mood'':P In this nice place I had ,,spinach cakes'', they r really tasty and easy to prepare-and go perfectly with any salad, especially with some heavy ones like: lettuce+ tuna+ peppers+ cucumber+ olives+tomatos+ vinegrette dresing
.

6 comments:

asiejka said...

wiesz, dzisiaj zastanawiałam się co zrobic z moich zamrożonych warzyw
kalafior i szpinak
zachciało mi się warzywnych kotlecików, ale nie miałam pomysłu czy ze szpinaku się udadzą, więc ostatecznie postanowiłam, że zrobię kalafiorowe
ale widzę, że się da, więc będę następnymi w kolejce..

Ania vel Vespertine said...

Podobuję mi się ;)

Ostatnio mam ochotę na szpinak.to chyba nadchodząca wiosna...

majmily's said...

:) kotleciki da sie zrobic z prawie wszystkich warzyw, sekretem jest tylko rozdrobnienie skladnikow i dodanie czegos co zcali mase-tu byly to ziemniaki i jajko, chociaz bez jajka tez by sie udaly, tak tez probowalam;)
mysle, ze powinnysmy zorganizowac zielony weekend,zeby sciagnac wiosne jak najszybciej;)

Anulka said...

takie kotleciki mozna tez upiec-beda zdrowsze od smazonych; ziemniak rzeczywiscie swietnie wszystko skleja.

A. said...

wczoraj zobaczyłam i nie dały mi spokoju musiałam zrobić je dzisiaj tylko ja je podałam z lekką sałatą rukola + kiełki + winegrette pyszne było !!
dzięki za przepis
mi podobnie jak Ani chce się zielonego i niech ta wiosna w końcu już będzie

pozdrawiam

Pina Boska -W...a said...

Wpadłam niechcący na bloga i kotleciki wyglądają tak pysznie, że chętnie je zrobię. Pozdrawiam